Co będzie z lotami biznesowymi?

2009-03-12

Na świcie kryzys, ale wydawałoby się, że Ci, którzy mają pieniądze, będą mieć je zawsze. Otóż nie. Widać to po spadku sprzedaży odrzutowców biznesowych.

Problemy ma Gulfstream, dlatego firma próbuje się zabezpieczyć. Wszyscy zamawiający Gulfstreamy musieli zapłacić 500 tysięcy dolarów zaliczki, mimo że modele trafią do ich rąk dopiero w 2012 roku. Bogacze rezygnują z zakupu odrzutowców.
Chociaż w zeszłym roku wyprodukowano 1400 odrzutowców biznesowych. Niestety wiele z nich czeka dopiero na sprzedaż.

Akcje firmy Textron, która jest właścicielem Cessny i Bella spadły w ciągu ostatniego czasu o 90 procent. Firma planuje zlikwidować 6200 miejsc pracy. Bell, producent helikopterów w roku 2008, w pierwszym kwartale miał 40 zamówień na helikoptery. W tym roku tych zamówień było 3...

Rynek samolotów biznesowych pokładał swoje nadzieje rynku rosyjskim, jednak tenże załamał się znacznie. Firmy albo nie mają pieniędzy na samoloty biznesowe, albo boją się kupować je w dobie kryzysu.

    Problem mają także:
  • Bombardier, producent jetów biznesowych Learjet i Challenger – 1360 osób straciło pracę, zleceń jest coraz mniej.
  • Embraer, jednak tu segment jetów biznesowych jest mniejszy, dlatego firma ta jakoś sobie radzi. Furorę zrobił też nowy, ultralekki odrzutowiec Phenom (jest na niego już 850 zamówień).

W 2008 roku upadła firma Eclipse Aviation, producent ultralekkich odrzutowców.

Jak widać „nie ma lekko” ma rynku lotnictwa biznesowego. Kiedy wreszcie nadejdzie koniec kryzysu?